Co się stanie, jeśli bank zbankrutuje

17 lutego 2021

Problem nadmiernego zaangażowania rządu w wydatki związane z uprawnieniami jest jednym z najbardziej przewidywalnych kryzysów w historii Ameryki. Żaden z dwóch największych federalnych programów uprawnień nie jest na solidnych podstawach, według ich własnych powierników. Najnowszy raport dotyczący ubezpieczeń społecznych przewiduje niewypłacalność za zaledwie 16 lat. W przypadku Medicare naukowcy przewidują jeszcze tylko osiem lat drogi startowej – trzy lata wcześniej niż wcześniej przewidywano.

Przechodząc do poziomu stanowego i lokalnego, raport z maja 2018 r. Przygotowany przez Harvard University Kennedy School ujawnił, że publiczne fundusze emerytalne w New Jersey i Kentucky są już w stanie „wysokiego ryzyka niewypłacalności i wkrótce zagrozi bezpieczeństwu finansowemu zarówno obecnego, jak i emerytowanego rządu. pracownicy. Sytuacja w Kalifornii, Connecticut, Illinois i Pensylwanii nie jest dużo lepsza. Według nowszych szacunków przedstawionych przez Moody’s dla Wall Street Journal, łączna dziura emerytalna we wszystkich stanach i miastach USA jest obecnie równa czwartej co do wielkości gospodarce świata – Niemcom.

W odpowiedzi wiele miast w całym kraju już teraz ogranicza nauczycieli, policję, a nawet strażaków, aby mieć w kasach miejsce na sfinansowanie świadczeń emerytalnych swoich poprzedników. W Kalifornii, gdzie średnie składki na emerytury gminne wzrosły o 69 procent w dolarach realnych w ciągu ostatniej dekady, Sacramento wydaje już 17 procent swojego ogólnego funduszu na koszty emerytalne, podczas gdy pobliski Davis spodziewa się wydać 26 procent do 2025 roku.

Od Santa Fe w Nowym Meksyku, przez Allentown w Pensylwanii, po Berkeley County w Południowej Karolinie, zaniepokojeni wyborcy domagają się audytów budżetów miejskich w rozpaczliwej nadziei na znalezienie wystarczającej ilości odpadów, oszustw lub nadużyć, aby uniknąć zarówno znacznych podwyżek podatków, jak i cięć niezbędnych usług.

Rządy zignorowały problem

Podczas gdy wzrost gospodarczy wynikający z ostatnich republikańskich obniżek podatków prawdopodobnie przyniesie wystarczające dochody, aby zyskać dodatkowy czas na rządach wszystkich szczebli, niewielu ekspertów uważa, że ​​sam wzrost może zapewnić prawie wszystko, co jest potrzebne do spełnienia większości rządowych obietnic. Pomimo niedawnych przepisów długoterminowe perspektywy fiskalne Stanów Zjednoczonych „nie są dobre, mówi główny ekonomista Goldman Sachs, Jan Hatzius.

Przewiduje, że roczne deficyty federalne wzrosną ponad dwukrotnie w ciągu dekady do 2,05 bln USD – 7% PKB – i ostrzega, że ​​bez radykalnych zmian polityki stabilność kraju będzie zagrożona, gdy nadejdzie kolejna recesja. Jeśli chodzi o stany, Pew szacuje, że nawet gdyby ich portfele emerytalne rosły w wyjątkowo zdrowym tempie 6,5 proc. Rocznie, to i tak straciliby 1,7 bln dol.

Żadna partia polityczna nie może uczciwie twierdzić, że nie wie o nadchodzącym przewrocie fiskalnym. W przypadku Social Security and Medicare, każdy roczny raport powierniczy do Kongresu od 1993 roku ostrzegał przed niewypłacalnością. „Wszyscy w Waszyngtonie [byli] świadomi rozmiaru problemu, potrzeby naprawy i niebezpieczeństwa, że ​​opóźnienie uczyni nieuniknione poprawki bardziej bolesnymi – mówi Charles Blahous, były publiczny powiernik obu programów. Jeśli chodzi o niestabilnie finansowane państwowe i lokalne emerytury, szanowane think tanki, takie jak Mercatus Center na Uniwersytecie George’a Masona i Instytut Badań nad Polityką Ekonomiczną Uniwersytetu Stanforda, dołączyły do ​​Kennedy School and Pew, ostrzegając przed tym, co nadejdzie.

Jednak w obawie, że wszelkie wysiłki zmierzające do uczciwego rozwiązania problemu pogłębiającej się przepaści między rządowymi obietnicami a niewystarczającymi dochodami zostaną demonizowane przez ich politycznych przeciwników, większość wybieranych urzędników wahała się przed zaleceniem konkretnych rozwiązań. Czy nie byłoby lepiej wydrukować więcej pieniędzy, podnieść podatki, obniżyć obiecane świadczenia emerytalne, zmniejszyć wydatki na uprawnienia, stworzyć testy środków na świadczenia z tytułu uprawnień, czy może kombinację tych dwóch? Niewielu polityków odważy się powiedzieć. Zamiast tego Demokraci udają, że kryzys fiskalny się nie dzieje, podczas gdy Republikanie udają, że rozwiązaniem jest sam szybszy wzrost gospodarczy.

W istocie jedyną rzeczą, na którą wydaje się, że większość polityków wydaje się być skłonna, jest zwiększenie swojej prowokacyjnej retoryki w kwestiach niezwiązanych z nimi, być może wyobrażając sobie, że da to przewagę negocjacyjną w dniu kalkulacji fiskalnej. Złudzenie, które panuje po obu stronach nawy, polega na tym, że istnieje jakieś krzywe rozwiązanie nadchodzącego kryzysu, dostosowanie, które będzie nieproporcjonalnie odbierane od „chciwych bogatych i „społecznie nieodpowiedzialnych korporacji (jeśli jesteś po lewej stronie) lub od „Leniwe oszustwa socjalne i „nadmiernie wynagradzani pracownicy sektora publicznego (jeśli masz rację).

Ku rozczarowaniu wszystkich, może być potrzebny kompromis

Prawda historyczna jest taka, że ​​kiedykolwiek społeczeństwo nie może już pożyczyć wystarczająco dużo, aby pokryć lukę między obiecanymi wydatkami a faktycznymi dochodami – to znaczy, gdy rząd nie może już korzystać z rynków kredytowych bez płacenia zbyt wysokich stóp procentowych – każda frakcja ma bolesny udział późniejszego dostosowania gospodarczego.

Nie dlatego, że jest to sprawiedliwe, a już na pewno nie dlatego, że ludność nagle ogarnęła nowo odkryta hojność, ale dlatego, że wspólna ofiara jest jedynym sposobem, aby werbalna wojna domowa nie stała się prawdziwą. Jak już dowiedzieli się ci, którzy teraz cierpią z powodu niedawnego bankructwa Puerto Rico, jedyną pokojową drogą przezwyciężenia kryzysu fiskalnego jest niechętne pogodzenie się ze strony wszystkich stron.

Na niedawnej konferencji na temat finansów miejskich w artykule Jamesa Spiotto z Chapman Strategic Advisors sformułowano rozbrajająco prostą, ale niepodważalną zasadę: bez względu na to, jak trudny jest problem niemożliwego do spłacenia długu publicznego lub jak do niego doszło, żadne działające rozwiązanie nie może nieproporcjonalnie elektoratu lub zagrozić „żywotnej misji rządu. Wyzwaniem dla każdej zbankrutowanej demokracji jest znalezienie drogi naprzód, która przyciągnie wszystkie grupy.

Ilustrując swój punkt widzenia w przypadku niedofinansowanych publicznych emerytur, Spiotto przeanalizował cztery najbardziej realne z politycznego punktu widzenia mechanizmy rozwiązania tego problemu: gotowy plan upadłości, utworzenie specjalnego federalnego sądu upadłościowego, powołanie komisji krajowej z mocą wiążącą wszystkie strony oraz gotowość ustawodawcy w ostatniej chwili do ostatecznego dostosowania wydatków do dochodów. Mimo widocznych różnic, zauważył, tym, co sprawia, że ​​każda z nich jest opłacalna, jest obietnica, że ​​wszystkie frakcje – posiadacze obligacji, podatnicy, beneficjenci programów publicznych i pracownicy miejscy – włączyli się, czy im się to podoba czy nie.

Oczywiście utrzymanie stabilności politycznej to nie to samo, co zwalczanie gniewu, który każdy z nas będzie odczuwał, gdy pogodzimy się z własnym udziałem w zbliżającym się programie ratunkowym rządu, zwłaszcza że prawdomówni analitycy polityczni nalegają na przypominanie nam, jak nasze poświęcenie mogło mieć uniknięto dzięki lepszemu przywództwu w przeszłości. Bez względu na naszą indywidualną stratę – czy to płacenie wyższych podatków, otrzymywanie obniżonej emerytury publicznej, utratę wcześniej obiecanych świadczeń medycznych, wyższe oprocentowanie kredytu hipotecznego, czy też zaciąganie się jeszcze bardziej w zadłużenie, aby uczęszczać na studia – niechęć nie zniknie szybko ani łatwo.

Opieka duchowa w czasach trudności finansowych

Przynajmniej ludzie o silnych przekonaniach religijnych będą mieli komfort, wiedząc, że przeciwności losu mogą służyć konstruktywnemu celowi, że wierni są wezwani do bycia najlepszym w złych czasach, że instytucjom ludzkim nigdy nie można było w pełni ufać, i że nikt nie uniknie doczesnej próby. Pismo zachodnie wyraźnie oddaje cześć ofiarom niezasłużonego nieszczęścia, którym mimo wszystko udało się wznieść się ponad to: Józef sprzedany w niewolę przez swoich własnych braci, Daniela w jaskini lwa, apostoł Paweł wrzucony do oceanu późną nocą, a Hiob wydaje się cierpieć bardzo uczciwie.

Zakonnicy mają również miejsce, w którym mogą znaleźć siłę w towarzystwie tych, którzy są podobnie zdeterminowani, aby ich utrata nie zniechęciła się ani nie stała na stałe ofiarą. Jedną z nieopisanych historii kryzysu finansowego z lat 2007-2008 była kluczowa rola, jaką zorganizowana religia odegrała w pomaganiu parafianom w radzeniu sobie z nagłym załamaniem wartości domów, późniejszym spadkiem oszczędności emerytalnych spowodowanym spadkiem cen akcji, a nawet różowymi spadkami lub obniżkami wynagrodzeń .

Część tej pomocy była bardzo praktyczna, ponieważ prawie każdy nominał zapewniał bezpłatne lekcje na temat lepszego gospodarowania pieniędzmi. Ankieta Lifeway Research z lutego 2009 r. Dotycząca tysiąca kościołów protestanckich wykazała, że ​​31 procent rozwijało lub rozważało banki żywności, biura zatrudnienia, niedrogie usługi medyczne i niedrogie programy rekreacyjne dla dzieci.

Ale duchowieństwo protestanckie, katolickie i żydowskie również stanęło na wysokości zadania, aby sprostać wielkiemu wyzwaniu intelektualnemu, przed którym stoją zawsze w czasach kryzysu: spojrzeć z perspektywy na pozorną niesprawiedliwość życia. Jak powiedział wielebny dr Willard Ashley, współredaktor z rabinem Stephenem Robertsem z „Disaster Spiritual Care, amerykańscy ministrowie, księża i rabini udzielili takiej „psychologicznej / duchowej pierwszej pomocy, która umożliwiła dziesiątki miliony, aby konstruktywnie zarządzać swoimi lękami i urazami.

Patriotyzmu i zapobiegania panice

Ci, którzy szczycą się historią pokonywania przez Amerykę największych klęsk, od kryzysów gospodarczych po wojny światowe, są również lepiej przygotowani do przetrwania nadchodzącej burzy fiskalnej. Niezależnie od ich osobistej straty, patrioci wśród nas będą mieli przynajmniej historyczne podstawy, aby wierzyć, że ciemne dni nie są trwałe i że ich poświęcenie przyniesie korzyści przyszłym pokoleniom.

JP Morgan nie jest powszechnie zapamiętywany jako ekspert od terapeutycznej mocy patriotyzmu, ale odpowiedź słynnego bankiera na Panikę 1907 roku jest pouczająca. Wierząc, że najlepszym sposobem na postawienie ludzi na nogi jest wykorzystanie ich miłości do kraju, podobno zamknął drzwi do sali konferencyjnej, w której koledzy knuli spisek, aby uratować swoje prywatne fortuny i odmówił wypuszczenia ich, dopóki nie ustalą plan naprawy kraju, który byłby jasny dla każdego obywatela.

Współcześni naukowcy badający patriotyzm często jako pierwsi przyznają, że demagogowie mogą czasami manipulować emocjami, ale znacznie częściej inspirują one altruizm, optymizm i współpracę. „Nacjonalizm nie jest z natury zły – mówi profesor psychologii z Allegheny College, Joshua Searle-White. „Rzeczywiście, oddanie narodowi może wydobyć w ludziach transcendentne cechy, ułatwiając bezinteresowność, odwagę i idealizm.

Badanie z 2011 roku na temat „Subiektywnego dobrostanu i satysfakcji narodowej autorstwa Tima Reeskensa z Centrum Badań Socjologicznych i Matthew Wrighta z American University jest tylko jednym z wielu, które pokazują, że duma narodowa jest silnie związana z pewnością siebie i zdolnością do bycia odpornym.

Na szczęście dla tego kraju większość Amerykanów nie odeszła tak daleko od religijnych i patriotycznych przekonań przodków, jak w wielu innych uprzemysłowionych krajach. Belgia, której hojne programy społeczne doprowadziły do ​​zadłużenia na mieszkańca przekraczającego 47 000 USD; Francja ponad 42 000 USD; Wielka Brytania ponad 38 000 USD; i Kanada ponad 45 000 dolarów, wszystkie stoją w obliczu własnych rachunków podatkowych, ale bez korzyści z tego, co ich elity od dawna wyśmiewają jako przestarzałe lub nieskomplikowane uczucia.

Przyszli historycy mogą uważać nieoczekiwany wzrost nacjonalizmu w niektórych krajach europejskich nie za nieliberalną regresję do autorytaryzmu, jak twierdzi obecnie wielu redaktorów, ale za oddolną intuicję dotyczącą potrzeby buforowania nadchodzących zakłóceń gospodarczych. Chociaż nikt nie jest w stanie dokładnie przewidzieć, kiedy Stany Zjednoczone w końcu pogodzą się z nieodpartymi obietnicami rządu, wiara religijna i miłość do kraju przynajmniej uchronią miliony milionów ludzi przed najgorszymi psychologicznymi szkodami. To ich utrzymujący się optymizm w najbardziej konstruktywny sposób kształtuje pokryzysową przyszłość Ameryki.

Copyright 2020 The Federalist, całkowicie niezależny oddział FDRLST Media, Wszelkie prawa zastrzeżone.

We use cookies to provide you with the best possible experience. By continuing, we will assume that you agree to our cookie policy